MdM a dochody z działalności gospodarczej

Opublikowano: 26 lipca 2015 przez Tomek

 

ST

 

Kredyty hipoteczne są jednym z najniebezpieczniejszych produktów jakie oferują banki. Głównie z uwagi na czas spłaty i wysokość kredytu. Oczywiste jest, że aby starć się o kredyt, należy wykazać odpowiednią zdolność kredytową oraz stabilność dochodów. Czy osoby prowadzące małą działalność gospodarczą mają szansę na kredyt hipoteczny?

Dla banku najpewniejszy jest klient uzyskujący dochód z tytułu umowy o pracę. Jednak nie oznacza to braku szans na otrzymanie kredytu hipotecznego przez osoby prowadzące małą działalność gospodarczą. Z uwagi na większe ryzyko, banki bardziej restrykcyjnie podchodzą do udzielania kredytów osobom pracującym na własny rachunek. W przypadku klientów zatrudnionych na umowę o pracę, wystarczy z reguły sześciomiesięczna ciągłość pracy. Dla przedsiębiorców bank może zażądać udokumentowania nawet trzyletniego stażu działalności. Choć część banków uzależnia ten okres od przeznaczenia kredytu, najkrótszy czas prowadzenia firmy z jakiego trzeba udokumentować zysk, to 2 lata.

Powodem tak zaostrzonych wymagań jest trudność w określeniu stabilności młodej firmy. Należy pamiętać, że kredyt hipoteczny spłacany będzie przez okres kilkudziesięciu lat. W takim okresie czasu trudno określić koniunkturę rynkową. Firmy z długim stażem rynkowym postrzegane są jako bardziej stabilne podmioty, które potrafią radzić sobie z okresowym spadkiem rynkowej koniunktury.

Ocena zdolności kredytowej przedsiębiorcy, w dużej mierze zależy od rodzaju prowadzonej działalności. Tak więc, prawnikom czy lekarzom dużo łatwiej otrzymać kredyt hipoteczny niż sklepikarzom czy budowlańcom. Dodatkowym atutem w walce o wyższą zdolność kredytową, będzie przedstawienie np. długoterminowych umów związanych ze sprzedażą czy wykonywaniem usług.

Przedsiębiorcy będą zobowiązani do skompletowania większej ilości dokumentów dla banku, niż osoby pozostające na etacie. Wymagane będą dodatkowe zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami w ZUS-ie czy Urzędzie Skarbowym. Z US potrzebne będą też odpowiednie dokumenty potwierdzające uzyskiwany dochód. Oczywiście zaopatrzyć trzeba będzie się o kopie zgody na prowadzenie działalności czy uzyskane licencje, zaświadczenie z Urzędu statystycznego itd.
 

ST

 

Kredyt mieszkaniowy a rozwód

Opublikowano: 26 lipca 2015 przez Tomek

Najczęściej kredyt hipoteczny zaciągamy na kilkadziesiąt lat. Równie często przystępujemy do kredytu wspólnie z małżonkiem. Przez tak długi okres kredytowania, bywa że rozstajemy się z naszą drugą połową. Podziału majątku po rozwodzie można dokonać polubownie lub na drodze sądowej. Jednak co z wcześniej zaciągniętym kredytem?

Rozwód z kredytem

Dla banku niema w zasadzie znaczenia, czy osoby przystępujące do kredytu są małżeństwem, czy żyją w wolnym związku. Dlatego nawet po rozwodzie w oczach banku, równo na obu małżonkach spoczywa obowiązek spłaty kredytu. Czasami w umowie kredytowej może znajdować się zapis o zwolnieniu w takim przypadku z odpowiedzialności jednego z małżonków. Jednak niezależnie od tego byli małżonkowie mogą zawrzeć umowę przejęcia kredytu. Do tego niezbędna jest zgoda obu stron oraz banku. W takiej sytuacji byłe małżeństwo musi przeprowadzić negocjacje z bankiem, wynikiem czego jest podpisanie aneksu do umowy kredytowej zwalniające jednego z kredytobiorców z odpowiedzialności za kredyt. Należy pamiętać, że jeżeli przez orzeczenie sądu czy na podstawie zawartej polubownie umowy, kredytowana nieruchomość przechodzi na własność jednego z małżonków, nie oznacza to że tym samym przechodzi na niego cały kredyt. Dla banku wciąż kredytobiorcami są dwie osoby, podpisane na umowie kredytowej.Jedynym przypadkiem, kiedy zobowiązanie kredytowe przejdzie na jednego z małżonków, jest wydanie odrębnego orzeczenia sądu w toku postępowania rozwodowego. Jednak w razie, gdy obciążony takim zapisem małżonek, przestanie spłacać kredyt, bank i tak zażąda spłaty od byłego współmałżonka.Proces przeniesienia kredytu na jednego ze współmałżonków wymaga podobnej procedury jak przy udzielaniu nowego kredytu. Bank policzy nową zdolność kredytowa i oceni ryzyko udzielenia kredytu. Jeżeli okaże się, że małżonek nie osiąga zdolności do samotnej spłaty kredytu, z przeniesienia kredytu nic nie będzie.

Rozwód a programy dopłat

Jeżeli kredyt udzielony był w ramach programu „Rodzina na Swoim”, po rozwodzie nie stracimy dopłat do odsetek. Ustawodawca przewidział kilka sytuacji, kiedy dopłaty mogą zostać wstrzymane, jednak nie ma tam mowy o rozwodzie. Podobnie wygląda sytuacja, kiedy własność nieruchomości zostanie przeniesiona na jedną osobę.Pomysłodawcy nowego programu dopłat „Mieszkanie dla młodych” przewidzieli odpowiedni zapis w warunkach udzielania dopłaty. Kredytobiorcy nie mogą zbyć ani zrzec się własności z zakupionej na kredyt nieruchomości. W razie wystąpienia takiej ewentualności kredytobiorcy muszą oddać kwotę dopłaty.

 

 

ST